Zamówisz setkę wódki, dostaniesz w kieliszku rozcieńczalnik. Wczoraj Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Katowicach ostrzegł, że takie sytuacje mogą mieć miejsce w lokalach gastronomicznych. Specyfik RFG-2 do lakierów spirytusowych po odpowiednim rozcieńczeniu ma smak, zapach i barwę charakterystyczną dla wódki. I nie jest szkodliwy dla zdrowia.
Zakończone wczoraj żmudne śledztwo Inspekcji rozpoczęło się w maju od znalezienia pod ladą oraz w toalecie jednego ze śląskich barów pięciu butelek rozcieńczalnika. Po co w barze rozcieńczalnik, skoro wykorzystywany powinien on być tylko do renowacji starych mebli i czyszczenia skrzypiec? To pytanie zadali sobie inspektorzy i postanowili trafić do producenta tego środka.
- Porównanie wielkości produkcji specyfiku oraz poziomu jego sprzedaży z rzeczywistym zapotrzebowaniem ze strony przemysłu meblarskiego dało nam podstawę do przypuszczenia, że po odpowiednim rozcieńczeniu mógł być on sprzedawany jako alkohol. Podkreślam, że u producenta nie wykryliśmy żadnych nieprawidłowości – mówi Adam Zawiszowski, rzecznik Śląskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej.
Ustalono, że rozcieńczalnik sprzedawany był firmom, które zajmowały się wyłącznie pośrednictwem i dalszą odsprzedażą towaru (np. firma handlowo-finansowa). To oczywiście działanie legalne – każdy może produkować i sprzedawać z jednej strony, a kupować z drugiej, ile chce i to co chce. Przestępstwem jest rozpuszczanie środka i produkcja z niego napojów alkoholowych.
Gdyby przyjąć, że RFG-2 rozlewa się w barach i restauracjach jako wódkę i przeanalizować wysokość jego sprzedaży, okaże się, że z oszustwa przy barze robi się wielka afera gospodarcza. Na takim procederze państwo mogło stracić z tytułu niezapłaconego podatku VAT i akcyzy około 66,6 mln złotych.
- Skierowaliśmy pismo w tej sprawie do ministrów finansów i gospodarki – mówi Adam Zawiszowski. – Powinien przyjrzeć się sprawie, by państwo nie traciło tak wielkich sum.
W branży obrotu alkoholami wiadomość o takim procederze nie robi żadnego wrażenia. Właściciel jednej z sosnowieckich hurtowni nie ma wątpliwości, że bary zarabiają na sprzedaży podejrzanego alkoholu.
- Rozlewają podrabianą czystą wódkę – mówi hurtownik. – Kolorowej raczej się nie fałszuje. Choć to trefny alkohol, marże i tak są bardzo wysokie. Niedawno słyszałem nawet, że alkohol można zrobić z podpałki do grilla. To oczywiście trucie ludzi i za to trzeba karać.
Picie rozcieńczalnika do politury nie dziwi nikogo na Zaolziu: – Popularne u nas powiedzenie ,Pijmy szybciej, bo się ściemnia” tak naprawdę powstało właśnie przy okazji raczenia się takimi trunkami i odnosi się do możliwych po ich wypiciu kłopotów ze wzrokiem – przekonywali nas wczoraj ludzie z branży.
Choć śląska inspekcja handlowa pracowała nad sprawą wraz z katowickimi policjantami, wszystkie dokumenty na ten temat zostały przekazane lubelskiemu oddziałowi Centralnego Biura Śledczego. Tam śląski trop rozpatruje się jako wątek wielkiej afery dotyczącej nielegalnego handlu alkoholem wytwarzanym z rozcieńczalnika do farb. W Lublinie jednak nikt nie chciał ujawniać szczegółów śledztwa.
ROZPUSZCZALNIK RFG-2
Środek do lakierów spirytusowych profesjonalnego stosowania w przemyśle meblarskim. Lakiery spirytusowe natomiast – czyli spirytusowe roztwory żywic naturalnych lub syntetycznych – są wykorzystywane jako politury. W skład RFG-2 wchodzą: spirytus rektyfikowany 96?procentowy, metanol i formalina.
Autor artykułu: MAREK TWARÓG